Obserwatorzy

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

CAMO PRINT

Styl sportowy to nie tylko dresy i obszerne bluzy, ale też fajne, choć zwykłe, casualowe stylizacje, w których stawiamy przede wszystkim na wygodę i komfort. Właśnie na tego typu zestaw postawiłam w dzisiejszym poście. Główne skrzypce gra tutaj koszula moro, którą upolowałam podczas ostatniej "rundki po sklepach". 😃 To, co w niej lubię to właśnie modny, militarny wzór, a także długość. Można ją nosić zarówno do spodni jako koszulę, jak i w połączeniu z rajstopami jako sukienkę - tutaj akurat w tej pierwszej wersji.
Co do samych zdjęć, to były one robione na Starym Mieście w Warszawie. Na szczęście pogoda dopisała, a stylizacja idealnie wpasowała się w dzień, bo akurat wtedy autobus postanowił nie kursować, więc po sesji na uczelnię trzeba było dotrzeć, ze tak powiem, "z buta". 😃 I bardzo dobrze, ruch na świeżym powietrzu na pewno wyjdzie tylko na zdrowie!
A może Wy znacie jakieś inne miejsca w Warszawie, gdzie można wykonać ciekawe zdjęcia? Jeśli tak, piszcie! 😉

Sports style is not only tracksuits and extensive sweatshirts, but also nice, casual outfits, where we focus primarily on comfort. This is the kind of set I present in today's post. The main role here is the moro shirt that I bought during my last "shopping". 😃 What I like about it is the fashionable camo print and its length. It can be worn both as a shirt with pants and as a dress with tights - here in the first version.
When it comes to the photos, they were taken in the Old Town in Warsaw. Fourtunately, the weather was good and the outfit was great for that day, because then the bus decided not to ride, so after the session we must go to the college by foot. 😃 And it was good, because outdoor activities are very good for our health!
Do you know some other places in Warsaw, where we can take interesting photos? If yes, please write! 😉


koszula/shirt - My Still Life
kurtka/jacket - House
spodnie/pants - Resalsa
zegarek/watch - lokalny sklep/local shop
okulary/sunglasses - lokalny sklep/local shop
słuchawki/headphones - Sony
plecak/backpack - Dresslink
buty/boots - Vty

ZAPRASZAM NA | FIND ME ON


Snapchat: veronicalucy1

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

PINK BOMBER JACKET + DENIM OVERALL

Dzisiaj przychodzę do Was ze słodką, pastelową stylizacją w sam raz na wiosnę. Do jej stworzenia wykorzystałam między innymi bomberkę, którą zamówiłam ostatnio ze strony Gamiss.com. Jest to już druga tego typu kurtka w mojej szafie, a poprzednią mogliście zobaczyć w TYM POŚCIE. Teraz jednak zdecydowałam się na taką w kolorze różowym i jestem nią naprawdę zachwycona. Ciekawą sprawą, o której chciałabym jeszcze wspomnieć, jest to, że posiada ona metkę "H&M". Już drugi raz mam do czynienia z podobną sytuacją, o czym mogliście przeczytać kilka wpisów wcześniej. Nie, żeby jakoś specjalnie mi to przeszkadzało. 😄 Tak czy siak, kurtka bardzo mi się podoba i na pewno wykorzystam ją również w innych zestawieniach!
Co do reszty stylizacji, to mamy tu także jeansowe ogrodniczki i trapery w kolorze bomberki. Cały zestaw jest bardzo wygodny i myślę, że prezentuje się ciekawie i niebanalnie. A co Wy o nim sądzicie? Piszcie! 😉

Today I come to you with sweet, pastel outfit which is perfect for spring. To create it I used a bomber jacket, which I recently ordered from Gamiss.com. It is the second jacket of this type in my wardrobe and the previous one you could see in THIS POST. Now, I decided to choose the pink color and I am really delighted. The interesting thing, that I would like to mention, is that it has the "H&M" tag. It's the second time I'm dealing with such a situation and you could read about it a few posts earlier. Of course, it doesn't bother me. 😄 However, I like this jacket very much and I'll surely use it in other combinations!
When it comes to the rest of the outfit, there are also denim overall and pink boots. The whole set is very comfortable and I think that it looks very interesting and original. And what do you think about it? Please write! 😉



kurtka/jacket - Gamiss.com [CLICK]
bluzka/blouse - H&M
szal/scarf - lokalny sklep/local shop
ogrodniczki/overall - Moyorodi
plecak/backpack - Eva Collection
okulary/sunglasses - lokalny sklep/local shop
zegarek/watch - lokalny sklep/local shop
buty/boots - Vices

ZAPRASZAM NA | FIND ME ON

Snapchat: veronicalucy1

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

ORIENTANA NATURALNY AZJATYCKI RYTUAŁ OCZYSZCZAJĄCY

Piękna, jasna cera bez zmarszczek niezależnie od wieku, to zdecydowanie coś, czym mogą pochwalić się Azjatki, a wszystko za sprawą dokładnych rytuałów, z których (w przeciwieństwie do świata zachodniego) czerpią ogromną przyjemność. Nic więc dziwnego, że ostatnio azjatycka pielęgnacja stała się u nas tak popularna. Szczerze mówiąc na początku myślałam, że jest to kolejna "moda" i niespecjalnie zagłębiałam się w ten temat. I tu był mój błąd. Wow, historyczny moment, kiedy kobieta z własnej, nieprzymuszonej woli przyznaje się do pomyłki. Jak widzicie, to rzeczywiście musi być coś wyjątkowego. 😃
Dzięki firmie Orientana my również możemy tak dbać o naszą cerę, a wszystko za sprawą "Naturalnego Azjatyckiego Rytuału Oczyszczającego", na który składają się dwa kosmetyki: Odżywczy bio olejek do demakijażu i Nawilżająca bio pianka do mycia twarzy, a także przesłodka opaska z uszami.

Beautiful, bright complexion without wrinkles, regardless of age, is definitely something the Asians can boast and all due to the special rituals, which (in contrast to the western world) makes them a great pleasure. So it is no wonder that lately Asian care has become so popular. To be honest, at the beginning I thought it was another "fashion" and I didn't really go into it. And it was a mistake. Wow, the historic moment, when a woman confesses to the fault by her own will. As you can see, it must be something special. 😃
Because of the Orientana we can also take care of our complexion and that's with "Natural Asian Cleansing Ritual", which consists of two cosmetics: Nourishing cleansing oil, Moisturizing cleansing foam and sweet ear band.


Muszę przyznać, że firma bardzo się postarała. Cały zestaw otrzymałam zapakowany w pudełko, w którym znajdowało się "sianko" a na nim woreczek z produktami. Już sam ten widok zrobił na mnie wrażenie, nie mówiąc już o samym działaniu kosmetyków!
Rytuał składa się z dwóch etapów. Najpierw na suche dłonie nanosimy olejek i kolistymi ruchami wmasowujemy go w twarz. Następnie zwilżamy skórę i dalej masując, zmywamy go letnią wodą. Po użyciu Olejku do demakijażu sięgamy po Piankę do mycia twarzy i również wmasowujemy go, a następnie spłukujemy wodą.

I must admit that the company has done a great job. The whole set was packed in th box in which there was a "hay" and a bag with products on it. This view impressed me a lot, not to mention about the effects after using such cosmetics.
The ritual consists of two steps. Firstly, apply oil on dry hands and massage into face with circular movements. Then moisturize the skin and massaging, wash it with lukewarm water. After using the Cleansing oil, use Cleansing foam and also massage, then rinse with water.





Warto zwrócić uwagę na fakt, że są to kosmetyki naturalne i tak np. olejek składa się w 98% z olejów takich jak olej neem, ryżowy, sezamowy, słonecznikowy, ze słodkich migdałów, a pianka nie zawiera mydła, SLE/ALS, a za to została wzbogacona o ekstrakt z gurdliny japońskiej.
Jeśli chodzi o cały rytuał, to jak już mogliście zauważyć jestem nim zachwycona. Całość przebiega bardzo miło i szybko, a kosmetyki mają wyjątkowy, cudowny zapach, który długo się utrzymuje.
Po skończeniu tych dwóch etapów moja cera, na ogół tłusta/mieszana, jest odżywiona, nawilżona i niezwykle miła w dotyku, a ja czuję się bardzo świeżo i komfortowo, co od razu poprawia mi nastrój!
Podsumowując, ja chyba również złapałam bakcyla Azjatyckiej pielęgnacji, o której chętnie dowiem się czegoś więcej.
A jak to wygląda u Was? Próbowaliście, zamierzacie spróbować? Piszcie! 😊

It is worth noting that these cosmetics are natural and, for example, the oil in 98% consists of oils such as neem oil, rice, sesame, sunflower, sweet almonds and the foam doesn't have soap, SLE/ALS, but it was enriched with Japanese gurdline extract.
When it comes to the whole ritual, as you can saw, I am really delighted. The process is very pleasant, fast and the cosmetics have unique smell that lasts long.
After finishing these two steps, my complexion, generally oily/mixed, is nourished, moisturized and extremely nice to the touch and I feel very fresh and comfortable, which immediately improves my mood!
In conclusion, I think I caught the bacillus of Asian care, about which I will gladly learn more.
And what about you? Have you tried, are you going to try? Please write! 😊


WIĘCEJ NA | MORE ON

www.orientana.pl [CLICK]

***

ZAPRASZAM NA | FIND ME ON

Snapchat: veronicalucy1

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

NEON OMBRE NAILS

Słoneczko świeci, ptaszki śpiewają, wszystko budzi się do życia, czyli jednym słowem wiosna - przecież to idealny czas na... kolokwium z ekonomii. Oj tak, to jest to, co studenci lubią najbardziej! 😃 A tak naprawdę jest to ten okres, kiedy "wykluwamy się ze swoich norek", wymieniamy swoją garderobę, po części też zmieniają się nasze gusta. Jak widać ja i moja modelka dłoni (mama) poczułyśmy już nawet lato, bo w dzisiejszej stylizacji paznokci zagościło ombre z użyciem bardzo wesołego, soczystego, neonowego różu
Jesteście ciekawi jak wykonać to zdobienie? Odpowiedź znajdziecie w dalszej części posta. 😊

The sun is shining, the birds are singing, everything is waking up to life, so in one word spring - it is the perfect time for... economic test. Oh yeah, this is what students like most! 😃 But in reality this is the time, when we "get out from our burrows", exchange our wardrobe and change our tastes a little. As you can see, me and my hand model (mom) felt a little bit of summer, because in today's nail art there is an ombre with very cheerful, juicy, neon pink.
Are you curious how to do this embellishment? You will find the answer later in the post. 😊



1. Nałożyć bazę i 2-3 warstwy lakieru (u mnie biały). Oczywiście każdą kolejną warstwę utwardzić w lampie.
2. Nie nakładać topu.
3. Na mokrą gąbeczkę nałożyć kroplę lakieru, którym chcemy wykonać zdobienie. W mojej wersji - róż.
4. Mniej więcej od połowy do czubka paznokcia, gąbeczką nałożyć pierwszą delikatną warstwę koloru i utwardzić w lampie.
5. Każdą kolejną warstwę nałożyć odrobinę niżej od poprzedniej i utwardzić w lampie. Następne warstwy powinny mieć coraz intensywniejszy kolor, a tuż przy czubku można sobie pomóc zwykłym pędzelkiem.
6. Na całość nałożyć top i utwardzić.

Lakiery:
  • Pierre Rene 18 Crystal White
  • Pierre Rene 20 Rouge


1. Apply the base and 2-3 layers of lacquer (white here). Of course, every layer harden in the lamp.
2. Do not apply the top.
3. Put a drop of lacquer (that we want to use to make such embellishment) on a wet sponge. In my version it is pink.
4. From the half to the end of the nail, using a sponge, apply the first delicate layer of color and harden in the lamp.
5. Apply each layer a little lower than the previous one and harden in the lamp. Next layers should have more intense color. To make the last layer, you can use a brush.
6. Apply a top and harden in the lamp.

Lacquers:
  • Pierre Rene 18 Crystal White
  • Pierre Rene 20 Rouge