Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BEAUTY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BEAUTY. Pokaż wszystkie posty

04:18

MYSTIC INK | JAGUA TEMPORARY TATTOO | JAGUA TATUAŻ TYMCZASOWY

MYSTIC INK  |  JAGUA TEMPORARY TATTOO  |  JAGUA TATUAŻ TYMCZASOWY
Pewnie wiecie już, że rysowanie, malowanie, sztuka są moją pasją. Jednak to, czego pewnie o mnie nie wiecie to to, że jestem również zafascynowana sztuką tymczasowego zdobienia ciała. Mowa tu konkretnie o tatuażach tymczasowych wykonywanych henną lub jaguą.

Zacznijmy jednak od samego początku. O ile henna może brzmieć znajomo, to czym jest ta jagua, na której skupimy się w dzisiejszym poście? Otóż jest to barwnik pochodzenia naturalnego uzyskiwany z soku wyciśniętego z owocu Genipa Americana, który rośnie w Ameryce Południowej i wykorzystywany jest do zdobienia ciała przez tamtejszą rdzenną ludność. Różni się jednak od henny chociażby kolorem – jagua jest czarna/ciemnogranatowa, a henna brązowa.

Przechodząc już bardziej do konkretów, kilka dni temu otrzymałam paczkę z zestawem startowym do wykonywania tymczasowych tatuaży od niemieckiej firmy Jagua for you (klik), czyli Mystic Ink (klik), którego recenzję chciałam Wam dziś przedstawić. Od razu pragnę zaznaczyć, że mimo że post ten powstał we współpracy z tą marką, wszelkie zawarte w nim informacje to moja szczera i subiektywna opinia ;)

-----------------------------------------------------------------------------------------------

You probably already know that drawing, painting and art are my passion. However, what you probably don't know about me is that I'm also fascinated by the art of temporary body decoration. Specifically, we are talking about temporary tattoos made with henna or jagua.


Let's start from the very beginning. As far as henna may sound familiar, what is jagua on which we will focus in today's post? Well, it is a dye of natural origin obtained from the juice squeezed from the fruit of Genipa Americana, which grows in South America and is used to decorate the body by the local indigenous people. However, it differs from henna even in color - jagua is black/dark blue while henna is brown.

Turning more to the facts, a few days ago I received a package with a starter set for temporary tattoos from the German company Jagua for you (click), i.e. Mystic Ink (click), of which review I wanted to present to you today. I would like to point out immediately that, although this post was created in cooperation with this brand, all the information contained therein is my honest and subjective opinion ;)




W zestawie startowym znajdują się m. in.
  • Butelka Mystic Ink (barwnik)
  • Broszura informacyjna
  • Szablony tatuaży
  • Niebieski papier
  • Para rękawiczek


Zestaw ten jest bardzo fajną opcją dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tym rodzajem sztuki. Ja nie korzystałam z gotowych motywów, bo kiedy nie mogłam się doczekać na paczkę, wymyśliłam już mnóstwo własnych! ;) Jest to jednak dodatkowe ułatwienie dla osób początkujących. Instrukcja jest co prawda po niemiecku, jednak cały proces nie jest bardzo skomplikowany. W dużym skrócie wystarczy potrząsnąć buteleczką, nałożyć żel na skórę i poczekać co najmniej 30 minut do wyschnięcia, a następnie zmyć wodą. I ma miejsce magia! Wzór nie jest prawie w ogóle widoczny i stopniowo pojawia się na naszej skórze, co może trwać nawet ponad 24 godziny.

-----------------------------------------------------------------------------------------------


The starter kit includes:
  • Mystic Ink bottle (dye)
  • Information brochure
  • Tattoo templates
  • Blue paper
  • A pair of gloves



This set is a very good option for people who are just starting their adventure with this type of art. I did not use ready-made themes, because when I could not wait for the package, I came up with a lot of my own! ;) However, this is an additional convenience for beginners. Although the manual is in German, the whole process is not very complicated. In a nutshell, simply shake the bottle, apply the gel to your skin and wait at least 30 minutes to dry, then wash with water. And here we have a magic! The pattern is almost not visible and gradually appears on our skin, which can last even over 24 hours.






Początkowo zrobiłam wzór jedynie na 2 palcach, aby zobaczyć czy barwnik mnie nie uczula. Nic takiego się jednak nie wydarzyło! Żel Mystic Ink składa się z 5 składników Genipa Americana (jagua), olejku lawendowego (przez co cudownie pachnie), sorbinianu potasu, kwasu cytrynowego i gumy ksantanowej, które pochodzą ze zrównoważonej uprawy i są w pełni wegańskie.
Mimo że początkowo zamysł wzoru na 2 palcach związany był z alergią, to moim zdaniem nawet taka niewielka ozdoba wygląda bardzo efektownie. Niedługo jednak pojawi się wpis (blog, Instagram, Facebook) ze wzorem na całej ręce, więc bądźcie czujni!

Co do trwałości, to ciężko jest to określić. Generalnie powinien się on utrzymywać od 8 do 21 dni. Wszystko zależy od miejsca, częstotliwości mycia i indywidualnych predyspozycji naszej skóry.

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Initially, I made the pattern only on 2 fingers to see if the dye doesn’t sensitize me. Nothing like this happened! Mystic Ink gel consists of 5 ingredients Genipa Americana (jagua), lavender oil (which smells wonderful), potassium sorbate, citric acid and xanthan gum, which come from sustainable cultivation and are fully vegan.
Although initially the idea of ​​the pattern on 2 fingers was associated with an allergy, in my opinion even such a small ornament looks very impressive. Soon, however, a pattern all over the hand will appear on the blog, Instagram, Facebook, so stay tuned!

As for durability, it is difficult to determine. Generally, it should last from 8 to 21 days. It all depends on the place, frequency of washing and individual predispositions of our skin.





Tatuaż tymczasowy będzie na pewno super rozwiązaniem dla osób, które np. nie są odporne na ból lub w pełni zdecydowane na taką ozdobę ciała. Ponadto nawet jeśli wzór nam się znudzi, nie jest on na całe życie. Za kilkanaście dni się zmyje, a my będziemy mogli podjąć decyzję czy chcemy nowy wzór, taki sam lub nie mieć go wcale. Jeśli jednak chcemy mieć ozdobę trochę dłużej, wystarczy tylko poprawić podniszczone linie i powtórzyć proces.

A czy Wy posiadacie lub posiadaliście kiedyś tatuaże tymczasowe lub permanentne? A może dopiero macie takowe w planach? Co sądzicie o takich zdobieniach?
Chcielibyście zobaczyć na ręce lub kartce inne przykładowe wzory zaprojektowane przeze mnie?

-----------------------------------------------------------------------------------------------



A temporary tattoo will definitely be a great solution for people who e.g. are not resistant to pain or fully decided on such a body decoration. In addition, even if we get bored with the pattern, it is not for the whole life. In a few days it will be washed away and we will be able to decide whether we want a new pattern, the same or not at all. However, if we want to have the decoration a little longer, we only need to improve the worn lines and repeat the process.

Do you have or have you had temporary or permanent tattoos? Or maybe you just have such plans? What do you think about such ornaments?
Would you like to see other sample designs made by me on a hand or piece of paper?


LINKI   |   LINKS

Jagua for you - Mystic Ink:


Strona | Website: http://bit.ly/2xGPdp5 (click)
Zestaw | Set: http://bit.ly/3aUU58i (click)
Facebook: http://bit.ly/33k6nEA/ (click)
Instagram: http://bit.ly/2xIjtjv/ (click)

07:15

✩ MY SECRET LOOSE EYESHADOW + GLITTER MAKEUP | BROKATOWY MAKIJAŻ ✩

✩ MY SECRET LOOSE EYESHADOW + GLITTER MAKEUP | BROKATOWY MAKIJAŻ ✩



Dzisiaj post z kategorii Beauty, jednak nie rzeczy pielęgnacyjne, a makijażowe. Czegoś takiego na blogu jeszcze nie było, więc ciekawa jestem czy bylibyście zainteresowani również taką tematyką. Dajcie znać w komentarzach!
Jednak wracając, to właśnie kilka dni temu wyruszyłam na poszukiwania czegoś, co będzie fajnie ożywiało ożywiało taki makijaż wieczorowy, na wyjście, a założenia były proste: produkt kosmetyczny, najlepiej do oczu, złoto, błysk. Będąc w Naturze natrafiłam na My Secret Loose Eyeshadow nr 3

10:30

ORIENTANA BIO AYURVEDA TURMERIC

ORIENTANA BIO AYURVEDA TURMERIC
Zapewne zastanawiacie się, cóż to za tajemnicza nazwa w tytule posta, także na wstępie postaram się Wam to w jakiś sposób wyjaśnić. 
Ajurweda, to starohinduski sposób na równowagę organizmu, narodziła się aż 5 tysięcy lat temu, jednak dopiero w 1979 roku została uznana przez Światową Organizację Zdrowia WHO za koncepcję zdrowia i terapii. Metody Ajurwedy można stosować w leczeniu wielu chorób psychicznych i fizycznych, a jedną z jej ośmiu specjalizacji jest nauka o odmładzaniu. Ze strony kosmetycznej, jej podstawą jest zasadą, że to co nakładamy na ciało powinniśmy móc również zjeść.
Czy już wystarczająco Was zaciekawiłam? W takim razie przejdźmy już do konkretnych produktów. W mojej niedawno otrzymanej paczuszce od firmy Orientana znalazły się dwa kosmetyki z serii Bio Ayurveda Turmeric: Bogaty krem z Kurkumą (hydrolat z kwiatów róży, kurkuma, aloes, lukrecja) i Hydrokuracja z kurkumą (masło shea, olejek ze słodkich migdałów, kurkuma, aloes, żeń-szeń indyjski, tamaryndowiec).

You probably wonder, what is a mysterious name in the title of the post, so I will try to explain it in some way.
Ayurveda is an ancient Indian way to balance the body, it was born as many as 5000 years ago, but it was 1979, when the World Health Organization WHO made it the concept of health and therapy. Ayurvedic methods can be used to treat many mental and physical diseases and one of her eight specialities is the study of rejuvenation. On the cosmetic side, its basis is the principle that what we put on the body should also be able to eat.
Have I already interested you enough? In that case, let's move to the products. In my newly received package from the Orientana there were two cosmetics from the series Bio Ayurveda TurmericRich natural face cream with turmeric (rose flowers hydrolate, turmeric aloe, licorice) and Intense hydro care in gel form with turmeric (shea butter, sweet almond oil, turmeric, aloe vera, Indian ginseng, tamarind).


Kurkuma, to przyprawa bardzo doceniana na Dalekim Wschodzie za swoje właściwości lecznicze, ale również kosmetyczne, do których zaliczamy przede wszystkim to, że działa przeciwzapalnie, koi i wygładza skórę, jest bogata w antyoksydanty, działa antybakteryjnie i spowalnia procesy starzenia. Składniki te zostały dobrane według zasad indyjskiej ajurwedy, a seria Turmeric przeznaczona jest dla osób z cerą tłustą, mieszaną i problematyczną, której jestem posiadaczką.

Turmeric is a spice very much appreciated in the Far East for its healing, but also cosmetic properties: anti-inflammatory, soothes and smoothes the skin, is rich in antioxidants, has antibacterical properties and slows down the aging process. These ingredients have been selected according to the principles of Indian Ayurveda and the Turmeric serie is intended for people with oily, mixed and problematic complexion of which I am the owner.


Jak oceniam produkty? Naprawdę bardzo pozytywnie. To, co na pewno mnie uderzyło po otwarciu opakowania to zapach, który jest dość intensywny i nie każdemu może odpowiadać, ale ja nie mam z nim problemu. Nie ukrywam też, że w mojej głowie pojawiła się myśl "A co jeśli zafarbują mi twarz na żółto?", jednak spokojnie nic takiego się nie stało! Kremu używałam zazwyczaj na noc, jednak może on być też stosowany na dzień, a z kolei Hydrokuracji raczej punktowo. To, co zauważyłam, to na pewno szybsze gojenie się ran czy innych niedoskonałości oraz pięknie zmatowiona cera.
Było to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie, bo przyznam szczerze, że nie słyszałam wcześniej o Ajurwedzie, a szkoda. Cieszę się jednak, że miałam okazję przetestować kosmetyki "z innego zakątka świata" oraz, że mogę się tym podzielić również z Wami, a dodatek w postaci breloczka z Ganeśą skradł moje serce!
Hydrokuracja z kurkumą ---> [KLIK]
Bogaty krem z kurkumą ---> [KLIK]

How do I rate products? Really very positively. What struck me after opening the package is a fragrance that is quite intense and can not suit everyone, but I don't have a problem with it. I also don't conceal that in my mind appeared the thought "And what if they make my face yellow?", but it didn't happened! I used the cream for the night, but it can also be used for the day and hydro cure rather pointwise. What I noticed is certainly faster healing of wounds or other imperfections and beautifully matted complexion.
It was a very interesting experience for me, because I must admit that I hadn't heard about Ayurveda before which is a pity. I am glad, that I had the opportunity to test cosmetics "from a different part of the world" and that I can share it with you and the gift in the form of a pendant with Ganeśa stole my heart!
Intense hydro care in gel form with turmeric ---> [CLICK]
Rich natural face cream with turmeric ---> [CLICK]

💜 ZAPRASZAM NA | FIND ME ON 💜

08:33

ORIENTANA BIO MASKA-ESENCJA ALGI FILIPIŃSKIE

ORIENTANA BIO MASKA-ESENCJA ALGI FILIPIŃSKIE
Bez wątpienia każda z nas chciałaby mieć piękną i zadbaną cerę, jednak bardzo często brakuje nam na to czasu. Zdarza się tak, że kupujemy jakieś maseczki i właściwie na tym się kończy, bo kiedy już przychodzi co do czego, to nie chce nam się czekać kilkudziesięciu minut, aby potem je zmyć. Jednak produkt, który pokażę Wam w dzisiejszym poście działa na innej zasadzie, wystarczy go nałożyć i pójść spać, a mowa tu o nowości firmy Orientana, jaką jest Bio Maska-Esencja Algi Filipińskie [KLIK]. Chcecie dowiedzieć się o nim więcej? Zapraszam do dalszej części wpisu! 😉

Undoubtedly, each of us would like to have a beautiful and well-groomed complexion, but very often we don't have enough time. The situation sometimes looks that we buy some masks and it's over, beacuse then we don't want to wait several minutes to wash it. However, the product that I will show you today works on another principle, we just need to apply it and go to sleep, and this is the new product of Orientana - Bio Mask-Essence Philippine Algae [CLICK]. Do you want to know more about it? Let's read the rest of the post! 😉


Bio Maska-Esencja Algi Filipińskie przeznaczona jest do cery tłustej i mieszanej, ale cała seria składa się z 4 produktów, które można dopasować wedle swoich wymagań. Jest ona również ważną częścią azjatyckiego rytuału piękności. Jej zadaniem jest mocne nawilżenie skóry i ułatwienie dogłębnego wprowadzenia substancji aktywnych. Najlepiej nakładać ją na noc, ponieważ to właśnie wtedy zachodzi najwięcej podziałów komórkowych i procesów naprawczych, a skóra intensywnie się regeneruje, oprócz tego, jest to bardzo wygodne rozwiązanie. 😉
Opakowanie zawiera 50ml produktu, a jego główne składniki to m. in. algi, konjac, woda z kwiatów pomarańczy, alantonina oraz tymianek.

Bio Mask-Essence Philippine Algae is intended for oily and mixed skin, but the whole series cosists of 4 products that can be adjusted according to our requirements. It is also an important part of Asian beauty ritual. Its purpose is to drastically moisturize the skin and facilitate the in-depth enter of active substances. It is best to apply at night, beacuse then most cell division and repair processes happen and the skin intensively regenerates. In addition, it is very convenient method. 😉
The package contains 50ml of product and its main ingredients are algae, konjac, orange flower water, alantonin and thyme.


Produkt ma przyjemny, dyskretny zapach oraz żelową konsystencję. Nakłada się go bardzo komfortowo, a wchłania się dość szybko.
Na opakowaniu nie znalazłam informacji, jak często można stosować maskę, więc przez kilka dni nakładałam ją codziennie, zresztą tak jak ekspert ds. pielęgnacji - moja mama. To, co na pewno zauważyłyśmy, to zmniejszenie porów i bardzo przyjemne uczucie oczyszczonej i nawilżonej skóry.
Ponadto myślę, że to naprawdę bardzo fajne rozwiązanie, ponieważ, tak jak już wielokrotnie wspominałam, jest szybkie i bezproblemowe w użyciu, a przecież my lubimy łatwe rozwiązania. 😊
Produkty do innych typów cery znajdziecie na stronie Orientana.pl [KLIK].

The product has a pleasant, discreet smell and gel consistence. The application is very comfortable and it absorbed quite quickly.
On the packaging I didn't find information about how often a mask can be used, so for few days I was applying it every day, the same as the care expert - my mom. What we've definitely noticed is a reducyion in pores and a very pleasant feeling of cleansed and moisturized skin.
Moreover I think that this is really cool solution, because, as I have mentioned many times, it is fast, hassle-free to use and we like such easy solutions. 😊
Products for other types of skin you can found at Orientana.pl [CLICK].

💛 ZAPRASZAM NA | FIND ME ON 💛

06:48

L 'ORÉAL COLORISTA #PINKHAIR

L 'ORÉAL COLORISTA #PINKHAIR
Kiedy byłam młodsza interesowałam się mangą i anime. Oglądałam, rysowałam, zbierałam karty i naklejki, którymi potem wymieniałam się z bratem (o tak, to były czasy!). Wy też na pewno kojarzycie postacie z japońskich komiksów i filmów rysunkowych - wielkie, lśniące oczy zajmujące pół twarzy, włosy w każdym możliwym kolorze... Być może to właśnie przez sentyment z dzieciństwa, a może z całkiem innego powodu, tak bardzo zafascynował mnie najnowszy trend w koloryzacji, czyli właśnie kolorowe włosy. Spośród wielu różnych inspiracji (m.in. z Coachelli), najbardziej przypadła mi do gustu opcja ombre i refleksów w kolorze różowym, dlatego poszperałam trochę w internecie i postanowiłam przetestować farbę L 'Oréal Colorista #PINKHAIR.

When I was younger I was interested in manga and anime. I was watching, drawing and collecting cards and stickers, and then I was exchanging them with my brother (oh yeah, that was a great time!). You definitely know characters from Japanese comics and drawing films - big, shiny, half-faced eyes, hair in every possible color... Perhaps because of a sentiment from childhood or maybe another reason, I liked the latest trend in coloring - colored hair. Choosing from many different inspirations (Coachella), I liked the most pink ombre and reflexes, so I did some research on the Internet and decided to test the L 'Oréal Colorista #PINKHAIR.



Do wyboru były 3 warianty: na jeden dzień (spray), na tydzień i na stałe. Na początek wybrałam pierwszą opcję.
Produkt jest bardzo prosty w użyciu. Wystarczy tylko spryskać włosy sprayem, a następnie wyczesać delikatnie szczotką i gotowe! Zgodnie z opisem - po pierwszym myciu, po kolorze nie ma nawet śladu.
Efekt naprawdę bardzo mi się spodobał, bo jest lekki, wiosenny i bardzo oryginalny. A co Wy o tym myślicie? Piszcie! 😄
P.S. Całą stylizację będziecie mogli zobaczyć w następnym poście! 😊

There were 3 variants: one day (spray), one week and permanently. At the beginning, I chose the first option.
The product is very easy to use. All you have to do is spray your hair, then brush it and that's all! As described - after the first wash, there is no color.
I really liked the effect, beacuse it's light, spring and original. And what do you think about that? Please write! 😄
P.S. You'll be able to see the whole outfit in the next post! 😊


ZAPRASZAM NA | FIND ME ON

09:28

ORIENTANA NATURALNY AZJATYCKI RYTUAŁ OCZYSZCZAJĄCY

ORIENTANA NATURALNY AZJATYCKI RYTUAŁ OCZYSZCZAJĄCY
Piękna, jasna cera bez zmarszczek niezależnie od wieku, to zdecydowanie coś, czym mogą pochwalić się Azjatki, a wszystko za sprawą dokładnych rytuałów, z których (w przeciwieństwie do świata zachodniego) czerpią ogromną przyjemność. Nic więc dziwnego, że ostatnio azjatycka pielęgnacja stała się u nas tak popularna. Szczerze mówiąc na początku myślałam, że jest to kolejna "moda" i niespecjalnie zagłębiałam się w ten temat. I tu był mój błąd. Wow, historyczny moment, kiedy kobieta z własnej, nieprzymuszonej woli przyznaje się do pomyłki. Jak widzicie, to rzeczywiście musi być coś wyjątkowego. 😃
Dzięki firmie Orientana my również możemy tak dbać o naszą cerę, a wszystko za sprawą "Naturalnego Azjatyckiego Rytuału Oczyszczającego", na który składają się dwa kosmetyki: Odżywczy bio olejek do demakijażu i Nawilżająca bio pianka do mycia twarzy, a także przesłodka opaska z uszami.

Beautiful, bright complexion without wrinkles, regardless of age, is definitely something the Asians can boast and all due to the special rituals, which (in contrast to the western world) makes them a great pleasure. So it is no wonder that lately Asian care has become so popular. To be honest, at the beginning I thought it was another "fashion" and I didn't really go into it. And it was a mistake. Wow, the historic moment, when a woman confesses to the fault by her own will. As you can see, it must be something special. 😃
Because of the Orientana we can also take care of our complexion and that's with "Natural Asian Cleansing Ritual", which consists of two cosmetics: Nourishing cleansing oil, Moisturizing cleansing foam and sweet ear band.


Muszę przyznać, że firma bardzo się postarała. Cały zestaw otrzymałam zapakowany w pudełko, w którym znajdowało się "sianko" a na nim woreczek z produktami. Już sam ten widok zrobił na mnie wrażenie, nie mówiąc już o samym działaniu kosmetyków!
Rytuał składa się z dwóch etapów. Najpierw na suche dłonie nanosimy olejek i kolistymi ruchami wmasowujemy go w twarz. Następnie zwilżamy skórę i dalej masując, zmywamy go letnią wodą. Po użyciu Olejku do demakijażu sięgamy po Piankę do mycia twarzy i również wmasowujemy go, a następnie spłukujemy wodą.

I must admit that the company has done a great job. The whole set was packed in th box in which there was a "hay" and a bag with products on it. This view impressed me a lot, not to mention about the effects after using such cosmetics.
The ritual consists of two steps. Firstly, apply oil on dry hands and massage into face with circular movements. Then moisturize the skin and massaging, wash it with lukewarm water. After using the Cleansing oil, use Cleansing foam and also massage, then rinse with water.





Warto zwrócić uwagę na fakt, że są to kosmetyki naturalne i tak np. olejek składa się w 98% z olejów takich jak olej neem, ryżowy, sezamowy, słonecznikowy, ze słodkich migdałów, a pianka nie zawiera mydła, SLE/ALS, a za to została wzbogacona o ekstrakt z gurdliny japońskiej.
Jeśli chodzi o cały rytuał, to jak już mogliście zauważyć jestem nim zachwycona. Całość przebiega bardzo miło i szybko, a kosmetyki mają wyjątkowy, cudowny zapach, który długo się utrzymuje.
Po skończeniu tych dwóch etapów moja cera, na ogół tłusta/mieszana, jest odżywiona, nawilżona i niezwykle miła w dotyku, a ja czuję się bardzo świeżo i komfortowo, co od razu poprawia mi nastrój!
Podsumowując, ja chyba również złapałam bakcyla Azjatyckiej pielęgnacji, o której chętnie dowiem się czegoś więcej.
A jak to wygląda u Was? Próbowaliście, zamierzacie spróbować? Piszcie! 😊

It is worth noting that these cosmetics are natural and, for example, the oil in 98% consists of oils such as neem oil, rice, sesame, sunflower, sweet almonds and the foam doesn't have soap, SLE/ALS, but it was enriched with Japanese gurdline extract.
When it comes to the whole ritual, as you can saw, I am really delighted. The process is very pleasant, fast and the cosmetics have unique smell that lasts long.
After finishing these two steps, my complexion, generally oily/mixed, is nourished, moisturized and extremely nice to the touch and I feel very fresh and comfortable, which immediately improves my mood!
In conclusion, I think I caught the bacillus of Asian care, about which I will gladly learn more.
And what about you? Have you tried, are you going to try? Please write! 😊


WIĘCEJ NA | MORE ON

www.orientana.pl [CLICK]

***

ZAPRASZAM NA | FIND ME ON

Snapchat: veronicalucy1
Copyright © Veronica Lucy Art , Blogger