Obserwatorzy

wtorek, 28 lipca 2015

JEANS, SKÓRA, FRĘDZLE

Ostatnie dni były nieco chłodniejsze, nawet trochę padało. Mam nadzieję, że niedługo słońce do Nas wróci, bo chcę pójść na basen i oczywiście się opalić!
Pomimo lekkiego pogorszenia pogody, ja postawiłam na szorty (w połączeniu z cienkimi, cielistymi rajstopami), a dzięki niższej temperaturze, mogłam założyć do tego jesienne buty i skórzaną kurtkę. Nie mogło tu też zabraknąć bluzki z frędzlami, czyli must have'u tego lata. Bardzo lubię takie połączenia. W momencie, gdy na chwilę wyszło słońce, wystarczyło zdjąć kurtkę i było w sam raz. :)
Bluzka, szorty, torba - Cayman
Kurtka - Mohito
Buty - Reserved



The last few days were a bit cooler, even it was raining. I hope that soon the sun will come back because I want to go to the pool and of course to get tanned!
Despite the slight deterioration in the weather, I opted for shorts (in connection with thin, beige tights) and due to the lower temperature, I could wear autumn boots and a leather jacket. Also I chose blouse with fringe - must have this summer. I really like these combinations. When there was sun, I took off my jacket and it was good. :)
Blouse, shorts, bag - Cayman
Jacket - Mohito
Boots - Reserved












środa, 22 lipca 2015

STYL MARYNARSKI

Paski, biel, granat, czyli styl marynarski! Od zawsze kojarzył mi się ze słońcem, z wakacjami. Jest zdecydowanym trendem każdego lata, choć ubrania i dodatki w tym stylu można kupić w sklepach przez cały rok.
Buty, torebka i bransoletka pojawiły się już w poprzednim poście. Spódnicę kupiłam jakiś czas temu w H&M. Bluzkę wypatrzyłam w lumpeksie.


Stripes, white, navy blue - a marine style! It has always reminded me of the sun, holidays. This is a definite trend every summer, although the clothes and accessories in this style can be bought in shops throughout the year. Shoes, handbag and bracelet have already appeared in previous post. The skirt I bought some time ago at H&M. The blouse I bought in a second-hand shop.











sobota, 18 lipca 2015

FIRST LOOK

Przedstawiam Wam moją pierwszą stylizację!
Pomyślałam sobie, że może spróbuję i zobaczymy co z tego wyjdzie, czy będziecie tym zainteresowani :)
Mam na sobie sukienkę z River Island, którą upolowałam ostatnio w second handzie razem z bransoletką, buty z "Ray Obuwie", które kupiłam kilka dni temu na wyprzedaży. Torebka pochodzi z bardzo fajnego sklepu o nazwie "Szafa mojej mamy". Znalazłam ją niedawno podczas sobotniego sprzątania strychu i wydała mi się bardzo interesująca :)

This is my first stylization!
I thought I'd try and see if you are interested in it :)
I'm wearing a dress from River Island, which I bought recently in the second hand with a bracelet, shoes from "Ray Obuwie", which I bought a few days ago on sale. The bag comes from a very cool shop called "Wardrobe of my mother". I found it recently when I was cleaning the attic and I really liked it :)












niedziela, 12 lipca 2015

ODRYWANY CHLEBEK

Weekend, weekend i po weekendzie... Niektórzy mają wakacje, ale nie wszyscy. Na przykład moi rodzice muszą wstać do pracy bardzo wcześnie i pewnie wrócą późno. Pomyślałam więc, że zrobię im lunch. Chciałam, żeby to było coś, co można łatwo przenosić, ale żeby nie były to też zwykłe kanapki. Zdecydowałam się na odrywany chlebek z nadzieniem z kiełbasy, mozzarelli i pieczarek.








Składniki na ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • 15g drożdży
  • 220ml mleka
  • 2 jajka
  • 0.5 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 łyżki masła
Składniki na nadzienie:

  • kiełbasa
  • 7 pieczarek
  • 1 cebula
  • 100g mozzarelli
  • szczypiorek
  • rozpuszczone masło do smarowania

1. Cukier wymieszać z drożdżami.

2. Kiedy już się rozpuszczą, dodać 1 -2 łyżki mąki i 2 łyżki 

mleka, odstawić na 20 minut do wzburzenia i dodać do mąki.

3. Wsypać sól, dodać mleko, rozpuszczone masło i jajka i 

wymieszać.

4. Wyrabiać ciasto i odstawić na około 1, 5 godziny.

5. Po tym czasie, rozpuścić masło przeznaczone do nadzienia 

i wysmarować nim keksówkę, a następnie posypać bułką 

tartą.

6. Pieczarki przesmażyć z cebulą.

7. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na prostokąt (o wymiarach 

ok. 50 cm x 30 cm).

8. Posmarować je rozpuszczonym masłem, a następnie 

wyłożyć składniki przeznaczone na nadzienie (kiełbasa, 

pieczarki i ser).

9. Całość zrolować, uważając przy tym, aby ze środka nie 

wypadł farsz.

10. Roladę pokroić na kilkucentymetrowe plastry (w 

zależności od tego, jakie później chcecie jeść :))

11. Pokrojone plastry przełożyć do keksówki tak, aby ułożyć 

nich taką samą roladę. Wierzch można posypać 

szczypiorkiem.

12. Odstawić na 30 min. do podrośnięcia.

13. Piec w rozgrzanym do 180 °C piekarniku 1 godzinę.


Na moim blogu będą się pojawiać też przepisy bardziej "FIT" :), ale uważam, że ten chlebek jest fajny, bo można go zabrać wszędzie, do szkoły, pracy, na wycieczkę, i to bez większego problemu! Dodajcie do tego jeszcze sok warzywny i wyjdzie super lunchbox :)
Możecie również eksperymentować z farszem, nawet na słodko. Wtedy nie dodawajcie soli, tylko więcej łyżek cukru. Takie kombinacje sprawią, że przepis nie znudzi się Wam tak szybko :)
Pochwalcie się swoimi wypiekami, smacznego!

czwartek, 9 lipca 2015

NOWY NABYTEK - METALICZNE TATUAŻE

Zapewne słyszeliście już o trendzie sezonu wiosna/lato 2015 czyli o metalicznych tatuażach. Widziałam wiele zdjęć, czytałam o nich, no i w końcu wybrałam się do Empika i je kupiłam. Do wyboru były dwie "tabelki", każda za 9, 99 zł. Pamiętam, jak kilka lat temu przy każdej gazecie i ogólnie wszędzie były takie zmywalne tatuaże z serduszkami, delfinkami a nawet brokatowe, przedstawiające twarze naszych idoli! Cieszę się, że ta moda wróciła, bo moim zdaniem prezentują się one pięknie w połączeniu z opalenizną. Ponadto, stanowią dobry zamiennik biżuterii, gdyż metaliczne tatuaże są dostępne w kolorach złotym i srebrnym. Nie czuje się ich na sobie, a jednak są ozdobą na ciele i to jeszcze nie na stałe!
Zrobiłam sobie jedną z tych "bransoletek", ale niestety nie miałam jej długo na sobie, ponieważ chciałam iść na basen, a że zależało mi na opaleniźnie - musiałam to zmyć. Mimo to muszę przyznać, że ciężko schodziła, więc myślę, że trwałość jest duża :D
Takie tatuaże można dostać nie tylko w Empiku, ale też w Rossmannie, na Allegro i w tym tygodniu chyba nawet w Biedronce.
Ja jestem naprawdę zadowolona z tego zakupu i mogę je Wam polecić. Myślę, że jest to fajna i ciekawa ozdoba na lato, bo jak już wspomniałam, prezentuje się pięknie z opalenizną i stanowi ładne uzupełnienie stylizacji.





wtorek, 7 lipca 2015

POMYSŁ NA OZDOBIENIE ŚCIANY - SUSZONE ROŚLINY

Kilka tygodni temu, będąc na spacerze z psem, wpadł mi do głowy pewien pomysł. Spojrzałam na te wszystkie piękne kwiaty i inne roślinki o przeróżnych kształtach i wtedy przypomniałam sobie, jak mama opowiadała mi o tym, jak w młodości je zrywała, wkładała do książki i zasuszała. Pomyślałam, że ja też spróbuję. Nazrywałam więc dużo kwiatów, liści i innych roślin, włożyłam między kartki książki i odłożyłam do zasuszenia. Po około trzech tygodniach były już gotowe. Kupiłam też plastikową ramkę. Do środka włożyłam białą kartkę A3 i poukładałam roślinki tak, żeby zapełnić jej większą część.





Myślę, że prezentuje się to dość ciekawie i na pewno oryginalnie. Zamiast zwykłych zdjęć, mamy w pokoju część natury. I nawet kiedy przyjdą zimne miesiące, możemy spojrzeć na nasze "dzieło" i powspominać cieplutkie lato czy też wiosnę. Kombinacji może być mnóstwo, wystarczy pójść na jakąś łąkę i wysilić wyobraźnię :).
Niestety wszystkie zasuszone roślinki nie zmieściły się do jednej ramki, więc wydaje mi się, że zrobię też inne kompozycje. Jeśli tak, na pewno pochwalę się nimi tutaj :).
Mam nadzieję, że pomysł się Wam podoba i chociaż część z Was wykorzysta to w jakiś sposób, do czego zachęcam :).



poniedziałek, 6 lipca 2015

PIERWSZY POST

Od dłuższego czasu chciałam założyć bloga. Zaczęły się wakacje, mam więcej czasu, pomyślałam "Co tam, spróbuję!". No i jest - mój pierwszy blog. Mam nadzieję, że znajdzie się pewna grupa osób, która będzie zainteresowana dalszymi postami. No to zaczynamy!