Obserwatorzy

czwartek, 28 grudnia 2017

BEIGE OVER THE KNEE BOOTS

Czy Wam te Święta zleciały równie szybko jak mnie? Mam wrażenie, że dopiero co przyjechałam do domu z Warszawy, a tak naprawdę to jestem tu już tydzień! Na uczelnię wracam dopiero 8 stycznia (gdzie czeka mnie przewspaniała i cudowna sesja), więc mogę spędzić jeszcze trochę czasu w rodzinnym mieście, ale coś czuję, że ten czas minie tak samo szybko. A do kiedy wy macie wolne, albo inaczej - kiedy planujecie wrócić? 😄
W domu, oprócz świątecznych prezentów, czekały na mnie jeszcze paczki, a w jednej z nich znajdowały się beżowe kozaki za kolano, które widzicie na poniższych zdjęciach. Tak naprawdę, to pierwszy raz odważyłam się zamówić buty z chińskiej strony i absolutnie nie żałuję tej decyzji. Prawdę mówiąc, to na żywo wyglądają one jeszcze lepiej niż na stronie. Jedyne czego się bałam to rozmiar, wybrałam największy jaki był dostępny (40) i jest w sam raz. Wcześniej oczywiście zmierzyłam stopę i porównałam z wymiarami podanymi na stronie i Wam również to polecam, bo bardzo często rozmiarówka różni się od tej nam znanej 😉

Did for you this Christmas come to an end as fast as for me? I have the impression that I have just arrived home from Warsaw and I'm here just one week! I will return to the university on January 8 (where a wonderful and fantastic exam session awaits me), so I can spend some time in my hometown, but I think that this time will pass just as quickly. And until when do you have time off, or otherwise - when are you planning to come back? 😄
At home, apart from Christmas presents, there were also packages waiting for me, and in one of them there were beige over the knee boots that you can see in the pictures below. In fact, it was the first time I dared to order shoes from the Chinese website and I absolutely don't regret this decision. To tell you the truth, they look even better in reality than on the website. The only thing I was scared it was size, I chose the largest one that was available (40) and it is perfect. Of course earlier I measured my foot and compared it with the dimensions given on the page and I also recommend it to you, beacuse very often the size differs from that known to us 😉


sweter/sweater - Esmara
kamizelka/vest - Lola Fashion
okulary/sunglasses - Zaful.com [CLICK]
buty/boots - ROSEGAL [CLICK]


💜 ZAPRASZAM NA | FIND ME ON 💜

wtorek, 14 listopada 2017

INKTOBER 2017 | NOT THE WHOLE?

Witajcie ponownie na moim blogu! Wiem, że teraz posty pokazują się rzadziej i dość nieregularnie, za co oczywiście przepraszam. Niestety ten okres jest dla mnie dość pracowity i ciężki, jednak myślę, że już niedługo wrócę do Was w pełnej gotowości i z nową energią do działania! Mam nadzieję, że wytrzymacie jakoś do tego czasu :)
Dziś chciałam Wam pokazać kolejny rysunkowy challenge, jednak tym razem na skalę światową i już tłumaczę, o co dokładnie chodzi. Inktober, to coroczne wyzwanie, w którym przez cały październik wykonujemy jeden atramentowy rysunek dziennie. Oczywiście wielu artystów decyduje się na inne narzędzia, ale z zachowaniem czarno-białej kolorystyki (czasem urozmaiconej jakimś akcentem). Istnieje też oficjalna lista z tematem pracy na każdy dzień, ale trzymanie się ich nie jest niezbędne.
Bardzo chciałam spróbować swoich sił w tym challenge'u, jednak jak już mówiłam mam teraz bardzo dużo na głowie i niestety nie udało mi się wykonać wszystkich 31 rysunków, ale ile mogłam - tyle zrobiłam. Czasem trzymałam się tematów, czasem nie, raczej starałam się robić tak, żeby była to przyjemność, a nie obowiązek.
Prace, które udało mi się stworzyć znajdują się również na moim Instagramie, jednak tu przygotowałam dla Was taki mały pokaz slajdów.
Która praca najbardziej przyciągnęła Waszą uwagę? Wzięliście udział w tym wyzwaniu? Piszcie! 😊

Welcome back to my blog! I know that nowadays posts are less frequent and quite irregular, for which I am obviously sorry. Unfortunately, this period is quite busy and hard for me, but I think that I will be back in full force and with new energy to work, soon! I hope you can stand for it some time :)
Today I wanted to show you another drawing challenge, but this time on a global scale. Inktober is an annual challenge in which we make one inkjet drawing each day during the whole October. Of course, many artists choose different tools, but with black and white coloring (sometimes with some accent). There is also an official list of topics for each day, butlookinf for them is not necessary.
I really wanted to do this challenge, but as I said I have a lot of affairs now and unfortunately I didn't make all 31 drawings, but as much as I could - I did. Sometimes I looked at the list, sometimes not, rather I tried to make it a pleasure, not a duty.
The works that I have created are also on my Instagram, but here I prepared for you such a small slideshow.
Which job attracted your attention? Did you take part in this challenge? Please write! 😊



💙 ZAPRASZAM NA | FIND ME ON 💙

piątek, 3 listopada 2017

DRAWING - RED LIPSTICK MONSTER

Zmagań z markerami ciąg dalszy, a to dlatego, że postanowiłam pójść krok dalej i spróbować wykonać portret w stylu realistycznym. Powiem Wam, że markery alkoholowe bardzo mnie zafascynowały i naprawdę spodobała mi się ta technika, zresztą myślę, że już zdążyliście to zauważyć!
Pracę wykonałam na zwykłej kartce z bloku technicznego o formacie A4, a przedstawia ona polską YouTuberkę Ewę Grzelakowską - Kostoglu, bardziej znaną jako Red Lipstick Monster. Jeśli śledzicie mojego Instagrama [KLIK], to wiecie, że w te wakacje podczas festiwalu dla blogerów See Bloggers udało mi się poznać i porozmawiać z Panią Ewą. Jest ona naprawdę bardzo pozytywną, miłą i wesołą osobą i cieszę się, że mogłam ją spotkać!
Było to moje pierwsze podejście do realistycznego portretu wykonanego za pomocą markerów i jestem ciekawa, jak Wam się podoba efekt końcowy. Piszcie! 😃

The struggle with markers continues, and that's beacuse I decided to go a step further and try to make a portrait in realistic style. I will tell you that alcohol markers fascinated me very much and I really liked this technique and I think you have already noticed it!
I made it on a regular sheet of A4 technical block and it presents a Polish YouTuber Ewa Grzelakowska - Kostoglu, better known as the Red Lipstick Monster. If you follow my Instagram [CLICK], you know that during this holiday at the bloggers festival See Bloggers I was able to meet and talk with Mrs. Ewa. She is really very positive, nice and cheerful and I'm glad I could met her!
It was my first approach to a realistic portrait made with markers and I'm curious how you like the final effect. Please write! 😃


Użyte przybory:


  • szkicownik Canson A4
  • markery TOUCHFIVE, Kuretake, Promarker
  • Micron 0,2 MM
  • Rystor 0,1 MM
  • biały żelopis Sakura Gelly Roll


💙 ZAPRASZAM NA | FIND ME ON 💙
Used items:


  • sketchbook Canson A4
  • TOUCHFIVE, Kuretake, Promarker markers
  • Micron 0,2 MM
  • Rystor 0,1 MM
  • white gel pen Sakura Gelly Roll

wtorek, 24 października 2017

LACE UP SKIRT

Po raz kolejny miałam przyjemność otrzymać paczkę od sklepu ROMWE i tym razem wybrałam sobie spódnicę, którą na pewno już spora część z Was kojarzy, ponieważ była ona ostatnio bardzo popularna. Wiecie, że zazwyczaj wybieram rzeczy oryginalne, "inne", ale ten model tak mi się spodobał, że postanowiłam go zamówić. W tej stylizacji połączyłam ją z czarnym golfem,  jeansową koszulą (materiał, który w tym sezonie będziemy nosić od stóp do głów), botkami i zakolanówkami. Całość prezentuje się dość "miejsko", z resztą tak jak krajobraz, który widzicie za mną. Przechodząc teraz właśnie do zdjęć, to były one robione w centrum Warszawy. Tym razem na sesję wybrałam się z koleżanką poznaną na uczelnianym WF-ie, która zajmuje się właśnie fotografią. Ania (z Chwile Motyle Fotografia) jest naprawdę bardzo profesjonalna, a cała sesja przebiegła sprawnie i w miłej atmosferze. Podczas robienia zdjęć doradza i podrzuca wiele fajnych i ciekawych pomysłów, co jest naprawdę bardzo pomocne. Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się to powtórzyć!
Jeśli szukacie profesjonalnego fotografa, z którym sesja przebiegnie w miłej atmosferze, to szczerze polecam, więc nie zwlekajcie i zajrzyjcie na BLOGa i FANPAGE'a Ani, aby dowiedzieć się więcej! 😄

Once again I had the pleasure of receiving a package from ROMWE and this time I chose a skirt that surely a lot of you already know because recently it was very popular. You know that I usually choose original, "different" things, but this model I liked so much that I decided to order it. In this outfit I combined it with a black turtleneck sweater, jeans shirt (material, which will be very trendy this season), boots and over the knee socks. The whole outfit is quite "urban" just like the landscape that you see behind me. When it comes to the pictures, they were taken in the center of Warsaw. This time I went to a photo shoot with my friend, which I met on P.E. at the university and which is interested in photography. Ania (from Chwile Motyle Fotografia) is really very professional and the whole session went very smoothly and in a nice atmosphere. While taking pictures, she advises and has a lot of cool and interesting ideas, which is really very helpful. I hope we can do it again!
If you are looking for a professional photographer with whom the atmosphre during the photo shoot will be very nice, I would highly recommend Ania, so don't hesitate and take a look at her BLOG and FANPAGE to find out more! 😄


koszula/shirt - Reserved
golf/turtleneck sweater - Topshop
spódnica/skirt - ROMWE [CLICK]
zakolanówki/over the knee socks - H&M
buty/boots - Mode Queen

💙 ZAPRASZAM NA | FIND ME ON 💙

poniedziałek, 16 października 2017

OLIVE DRESS

Ostatnio pokazywałam Wam stylizację z oliwkową spódnicą i jak widzicie ten kolor pełni coraz większą rolę w mojej szafie, bo dzisiaj zobaczycie już kolejną rzecz o tej barwie. Tym razem jest to jednak oliwkowa sukienka, która pochodzi ze sklepu SheIn. Jej materiał jest bardzo elastyczny i zwiewny, przez co jest bardzo wygodna. Dodatkowo jej "górę" można układać jak się tylko zapragnie - prosto, na bok, odkryć ramiona... No pełna dowolność!
Zdjęcia były robione razem z moją koleżanką z roku podczas tzw. "okienka" między zajęciami na uczelni. Na ogół nie przepadam za takimi dłuższymi przerwami między wykładami, bo bardzo często jest tak, że wszyscy inni mają zajęcia, a my nie mamy nic do roboty. Wtedy nie wiadomo, czy wracać, czy poczekać... W tej sytuacji jednak wyszło to na dobre, bo obie miałyśmy wolne i mogłyśmy spokojnie pójść na sesję.
Jak Wam się podobają efekty takiej międzyzajęciowej sesji? Piszcie!

Recently I showed you an outfit with olive skirt and as you see this color is becoming more and more important in my closet, because today you will see another thing in this color. This time, it is an olive dress, which comes from SheIn. Its material is very elastic and airy, which makes it very comfortable. In addition, its "top" can be arranged as you wish = straight, to the side, off the shoulders... Full freedom!
The photos were taken with my friend during the break between classes at the university. In general, I don't like long breaks between lectures, because very often there is the situation that except for us, everyone has classes and we have nothing to do. Then we don't know whether to return or wait... However in this situation, it was very good, because we both were free and we cold go to the photo session.
What do you think about the effects of such "between classes" photo session ? Please write!



sukienka/dress - SHEIN [CLICK]
kurtka/jacket - House
bransoletki/bracelets - a gift
buty/boots - Deichmann

poniedziałek, 9 października 2017

BLACK WINGS

Wakacje się skończyły, pora wrócić na uczelnię i stawić czoła nowym wyzwaniom czekającym mnie na drugim roku studiów! Powiem Wam, że mimo, iż dwa wtorkowe wykłady zostały odwołane, to i tak po tym pierwszym tygodniu mam mniej więcej trzy tony "pracy domowej", z czego jestem szalenie zadowolona. Aż strach pomyśleć co będzie później, ale najważniejsze, to dobrze rozplanować swoją pracę, wykonywać ją systematycznie i nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. Będę starała się tego przestrzegać i Wam również to polecam! 😉
Na ten weekend przyjechałam z Warszawy do domu, gdzie czekała na mnie paczka od firmy Rosegal, w której znajdowała się sukienka widoczna na zdjęciach. Być może już to wiecie, ale tego typu rzeczy są czymś, co po prostu ubóstwiam - połączenie wygody, prostoty, elegancji i uniwersalności. Dodatkowo, podczas robienia zdjęć udało się złapać zapewne ostatnie promyki słońca. Czy można chcieć czegoś więcej? 😄

Holidays are over, it's high time to return to college and face new challenges waiting for me in the second year of studies! I must tell you that despite of the fact that two lectures on Tuesday have been canceled, I still have about three tones of "homework" after this first week, which I am extremely happy with. It is a fear to think what will happen later, but the most importantly, it is to well laid out your work, perform it systematically and do not leave everything for the last moment. I will try to follow this rules and I also recommend it! 😉
This weekend I came from Warsaw to my home, where a package from Rosegal was waiting for me and there was a dress, which is visible in the pictures. You may already know this, but this type of clothes is something I simply adore - a combination of convenience, simplicity, elegance and versatility. In addition, during the photo shooting, probably the last glimpses of the sun were captured. Can we want something more? 😄


sukienka/dress - Rosegal [CLICK]
golf/turtleneck dress - Top Secret
szalik/scarf - Top Secret
bransoletki/bracelets - unknown
buty/boots - Taylor